Duże złe wilki. Big Bad Wolves. 2013. 6,8 12 601 ocen . 9 536 chce zobaczyć . 6,3 14 ocen krytyków . Strona główna filmu . Podstawowe informacje
Fragment Zabawy z palnikiem- Duże złe wilki - Tę bajkę napisała izraelska policja. Pewnym spokojnym miasteczkiem wstrząsa seria okrutnych morderstw. Podejrzenie pada na nieśmiałego nauczyciela,
Nowo dodane filmy i seriale CDA Premium. 5.9 /10 Istnienie (2013) Lektor PL premium. 5.8 /10 Apartament 407 (2016) Lektor PL premium
Duże złe wilki < > 2. kolejka grupy B: Anglia - USA. Film biograficzny Historia życia Edwarda Gierka widziana oczami jego żony i matki. Polityka to brudna gra
Film Komedia Duże złe wilki Niestety w zasobach VOD nie znajduje się film Duże złe wilki. Powiadomimy Ciebie, kiedy film pojawi się na VOD.
Recenzja filmu Duże złe wilki (2013) - Bad boys. Pod grubą tkanką szyderstwa pulsuje coś więcej - komizm sytuacyjny. Dowcipy, cięte riposty, liczne postacie niestroniące od sarkazmu, tego jest tutaj w
. 7 mar 14 09:26 Ten tekst przeczytasz w 2 minuty "Duże złe wilki" Aharona Keshalesa i Navota Papushado to film, których jednych zniesmaczy, a innych zachwyci. Dlatego przed zakupem biletu do kina warto być świadomym tego, co tak naprawdę oferuje ten zabarwiony czarnym humorem i obrazową przemocą izraelski thriller. Foto: Materiały prasowe "Duże złe wilki" - kadr z filmu Prawda jest taka, że gdyby nie pochwała ze strony Quentina Tarantino, który nazwał "Duże złe wilki" najlepszym filmem 2013 roku, obraz Aharona Keshalesa i Navota Papushado nie miałby szans zaistnieć na szerszą skalę. Produkcja ta nie posiada bowiem zbyt wielu elementów, które wyróżniłyby ją znacznie spośród tworzonej każdego roku masy solidnej filmowej przeciętności. Opowieść o brutalnej zemście na człowieku podejrzanym o bycie pedofilem i mordercą jest z jednej strony zbyt ironiczna i lekka, aby skłonić do poważnych refleksji nad mrokami ludzkiej natury, z drugiej jednak czarny humor i komizm sytuacyjny nie są w stanie do końca zrównoważyć mocniejszych scen filmu, w efekcie czego "Duże złe wilki" zbliżają się w kilku momentach niebezpiecznie do granicy kina exploitation. Tarantino to jednak Tarantino, jego nazwisko pomogłoby wypromować nawet dokument o tańcu godowym świstaków, więc izraelski thriller stał się jednym z tych filmów, które trzeba zobaczyć. I trafił do gustu wielu widzów, w szczególności tych lubujących się w B-klasowym kinie zemsty oraz atrakcyjnej postmodernistycznej zabawie. Entuzjastyczna opinia amerykańskiego reżysera nie wzięła się znikąd, bowiem w "Dużych złych wilkach" pełno elementów, które Tarantino ceni sobie w kinie – obrazowa przemoc (łamanie palców, wyrywanie paznokci), ironiczny humor (w trakcie torturowania podejrzanego dzwoni matka torturującego, po czym ruga syna za oschłość), absurdalne dialogi o wszystkim i o niczym (zgodnie z tytułem, w filmie pojawia się sporo nawiązań do baśni braci Grimm), mocne postaci biorące sprawy we własne ręce (ojciec zamordowanej dziewczynki pragnie zemsty), manipulacja formą (klimatyczne zdjęcia Giory Bejacha służą wodzeniu widza za nos), zabawa konwencją (film przechodzi płynnie z kryminału w czarną komedię, z thrillera w dramat) itd. Jednak widzowie, którzy nie są zagorzałymi fanami stylu preferowanego przez Tarantino, nie znajdą w „Dużych złych wilkach” wiele więcej, gdyż film Keshalesa i Papushado rzadko kiedy sięga pod atrakcyjną powierzchnię opowiadanej historii. Katalizatorem wszystkich wydarzeń, pościgów, tortur i zwrotów akcji jest bestialski mord na małej dziewczynce, ale w pewnym momencie zaczyna on mieć dla opowieści znaczenie jedynie symboliczne, bowiem duet izraelskich twórców jest zainteresowany przede wszystkim wciągnięciem widza w grę nawiązań, zapożyczeń oraz zabawy każdym możliwym elementem narracji i fabuły. Poza prologiem i finałem "Duże złe wilki" posiadają podobny ciężar emocjonalny co "72 godziny" McG. Keshales i Papushado za bardzo zachłysnęli się swoimi umiejętnościami filmowej stylizacji (kino Tarantino nie jest jedynym zauważalnym na ekranie tropem fabularnym) i zapomnieli o wypracowaniu sobie własnych reżyserskich osobowości. Ich jedyną prawdziwie oryginalną koncepcją jest nieustanne parafrazowanie baśni o Jasiu, Małgosi i złym wilku (co jest dość intrygujące, bo w pewnym momencie widz musi zacząć zgadywać, kto jest w tym scenariuszu wilkiem, i czy jest to tylko jedna osoba), ale to raczej tylko kolejny element ich zabawy z kinem i widzem. Cała reszta jest solidną i zręczną imitacją, aczkolwiek pozbawioną polotu, dzięki któremu Tarantino stał się idolem dziesiątków naśladowców z całego świata, a także opowieścią tak ironiczną i dystansującą się od jakiejkolwiek powagi, że wypraną z autentycznych emocji, które mogłyby pomóc filmowi wznieść się na wyższy poziom. Nie jest to kopia nieudolna, bo w "Dużych złych wilkach" znalazło się sporo ciekawych i dobrze pomyślanych scen, a główni wykonawcy dają chwilami prawdziwy popis gry aktorskiej, jednakże w ostatecznym rozrachunku po prostu zbyt przeciętna, by zapisać się na dłużej – nie tyle w annałach kina, ale nawet w ramach jednego sezonu filmowego. Produkcja ta z pewnością podzieli publiczność, natomiast widzom świadomie oczekującym konkretnego typu atrakcji "Duże złe wilki" taką właśnie rozrywkę dostarczą. Data utworzenia: 7 marca 2014 09:26 To również Cię zainteresuje Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Znajdziecie je tutaj.
Film 2013 1g. 50m. Thriller, Kryminał Tę bajkę napisała izraelska policja. Pewnym spokojnym miasteczkiem wstrząsa seria okrutnych morderstw. Podejrzenie pada na nieśmiałego nauczyciela, jednak ciężko znaleźć przeciw niemu wystarczające dowody. Jeden z policjantów decyduje się sam wymierzyć sprawiedliwość. Jego plan nie jest skomplikowany... oko za oko, głowa za głowę, śmierć za śmierć. Nieoczekiwanie powstrzymuje go ojciec jednej z ofiar. Ogarnięty żądzą zemsty, ma własny plan. Nagle jednak przestaje być jasne, kto w tej sprawie jest mordercą, kto ofiarą, a kto mścicielem. W tym filmie nic nie jest oczywiste. Reżyser nieustająco wytrąca z transu zahipnotyzowanego przebiegiem akcji widza. To analiza ludzkiej duszy, w której drzemią pokłady zła. W świecie jak z baśni braci Grimm nie ma miejsca na litość.
Duże złe wilki cały film lektor plOpis FilmuBrutalne morderstwo małej dziewczynki łączy ze sobą losy trzech obcych mężczyzn. Odtwórz Duże złe wilki cda napisy pl w bardzo dobrej jakości full hd. W naszej witrynie możesz odnaleźć dużo najnowszych produkcji Aharon Keshales, Navot PapushadoPremiera: 2013Gatunek: ThrillerKraj: IzraelObsada: Lior Ashkenazi, Rotem Keinan, [...]O filmieThriller Duże złe wilki oglądaj film wszedł do kin w 2013 roku w Izrael. Do Duże złe wilki lektor pl scenariusz napisał Aharon Keshales, Navot Papushado. Duże złe wilki wyreżyserował Aharon Keshales, Navot Papushado. You might like
FilmBig Bad Wolves20131 godz. 50 min. {"rate": {"id":"683941","linkUrl":"/film/Du%C5%BCe+z%C5%82e+wilki-2013-683941","alt":"Duże złe wilki","imgUrl":" morderstwo małej dziewczynki łączy ze sobą losy trzech obcych mężczyzn. Więcej Mniej {"tv":"/film/Du%C5%BCe+z%C5%82e+wilki-2013-683941/tv","cinema":"/film/Du%C5%BCe+z%C5%82e+wilki-2013-683941/showtimes/_cityName_"} {"userName":"Marcin_P","thumbnail":" świat zemsty","link":"/reviews/recenzja-filmu-Du%C5%BCe+z%C5%82e+wilki-14852","more":"Przeczytaj recenzję Filmwebu"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Tę bajkę napisała izraelska policja. Pewnym spokojnym miasteczkiem wstrząsa seria okrutnych morderstw. Podejrzenie pada na nieśmiałego nauczyciela, jednak ciężko znaleźć przeciw niemu wystarczające dowody. Jeden z policjantów decyduje się samemu wymierzyć sprawiedliwość. Jego plan nie jest skomplikowany... oko za oko, głowa za głowę,Tę bajkę napisała izraelska policja. Pewnym spokojnym miasteczkiem wstrząsa seria okrutnych morderstw. Podejrzenie pada na nieśmiałego nauczyciela, jednak ciężko znaleźć przeciw niemu wystarczające dowody. Jeden z policjantów decyduje się samemu wymierzyć sprawiedliwość. Jego plan nie jest skomplikowany... oko za oko, głowa za głowę, śmierć za śmierć. Nieoczekiwanie powstrzymuje go ojciec jednej z ofiar. Ogarnięty żądzą zemsty, ma własny plan. Nagle jednak przestaje być jasne, kto w tej sprawie jest mordercą, kto ofiarą, a kto mścicielem. Zdjęcia do filmu kręcono w Tel Awiwie-Jafie i Ra'anana (Izrael). Pod grubą tkanką szyderstwa pulsuje coś więcej - komizm sytuacyjny. Dowcipy, cięte riposty, liczne postacie niestroniące od sarkazmu, tego jest tutaj w ilości hurtowej. więcejzdaniem społeczności pomocna w: 65% Sięgając po ''Duże złe wilki'', IZRAELSKI thriller, widz zupełnie nie wie czego może się spodziewać. Przyznam szczerze, iż kino pochodzące z tej części świata, czyli leżącego po drugiej stronie Morza Śródziemnego Izraela, jest mi zupełnie obce, ale znając życie, obce jest też i dla wielu z ... więcej Dobre, twarde kino dla miłośników gatunku, którzy już zasypiają na konwencjonalnych thrillerach. Izraelczycy zrobili obraz które wciąga, bawi i trzyma w napięciu do samego ... więcej Za co ocena? Tak więc za błyskotliwe dialogi to po pierwsze. Film od początku do końca trzyma w napięciu! to po drugie Po trzecie Tarantino ma dobry gust, nie czytałem nic o filmie, ba nawet nie wiedziałem jakiej jest produkcji. No ale są też pewne rzeczy które mi się nie podobały. Po pierwsze grono ... więcej Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę. Film o ciekawej tematyce, obejrzany raz zostanie zapamiętany na długo. Zrealizowany w bardzo dziwny - chłodny sposób - ale ma to swój urok "nietuzinkowości". Oglądając ten film człowiek, zadaje sobie pytanie: Jak tak można? A może jest on niewinny? - i to jest właśnie ciekawe w tym ... więcej
Duże złe wilkiJest kłopot. Do tej pory częściej, a może za każdym razem, pisałem o filmach, które miały w większości świetne recenzje i komentarze. „Duże złe wilki” zostały bardzo źle potraktowane. Zmieszane z błotem. Zrugane. A film podobał mi się niezwykle. Stąd problem. Czy mam wziąć do rąk ową negatywną recenzję, poszukać w sieci komentarzy i krok po kroku do nich się odnieść? Nie miałoby to żadnego sensu. Izraelski thriller został już napiętnowany jako film klasy B i na tym chyba koniec. Porównano go do „Wściekłych psów” Tarantino, Coenów w kontekście „Fargo”. Napisano, że w kiepski sposób czerpie wzorce. Kalkuje nieporadnie. Że w kulawy sposób odnosi się do sytuacji politycznej i społecznej Izraela, konfliktu żydowsko-arabskiego. Ot, mam ambaras, bo z kolei sam wielki Quentin Tarantino wypowiedział się o „Wilkach” niezwykle dobrze, ogłaszając obraz najlepszym filmem 2013 roku. Wpadłem między młot a kowadło. O porównaniach do admiratora i Coenów wszędzie jest mowa, gdy tylko pojawi się tytuł izraelskiego obrazu. Mam, zatem wymyślić coś innego, nowego, ba! nawet orzeźwiającego, świeżego, a co najważniejsze sensownego?Wypowiadam szeptem to, co podsuwają pierwsze minuty filmu: Pedofil. Morderstwo. Okrucieństwo. Tortury. Będą mi się wyświetlać na ekranie przez cały czas. Wtedy też pojawia się twarz Quentina Tarantino a obok tekst: „Kto zabił Laurę Palmer?”. Krążyć też będzie uśmiechnięta dość głupawo Frances McDormand grająca w „Fargo” Marge Gunderson, tak samo pajacując jak Miki, najmniej zły z wilków. Ale dla kontrastu w tle przewija się już Sarah Lund z „Forbrydelsen”. Tylko smutna, tylko zła. Nieszczęśliwa przez całe trzy serie. Miki jest mniej poważny. Ot, powaga jego przeraża, gdy pomyślimy, że za nią stoi ktoś kompletnie nieporadny, intelektualnie jakby kulejący, żałośnie odgrywający rolę królewskiego błazna, choć bez szlachetnego cynizmu i ironii. Po prostu miejscami najzwyczajniejszy idiota. W porównaniu do skali zbrodni, ogromu tragedii to jakieś cholerne nieporozumienie. Ot, pierwsze i nieostatnie oszustwo. Ten smutny idiota ma rozwiązać zagadkę zbrodni? Ma przejść drogę od „Twin Peaks”, przez „Zagubioną autostradę” i „Mulholland drive” aż po „The Killing”? Być może ma szanse… Bo idioci mają szczęście? Bo są pod specjalną ochroną Losu? Są. Ale nie do końca. Miki jest podobny do wszystkich. I kompletnie się różni. Zawieszony gdzieś pomiędzy. Zwyczajny i naznaczony. Podkreśla to prawie każda scena. Obaj reżyserzy doskonale grają tą postacią. Miotają nim, przesuwając przed widzem mnóstwo porównań, zachęcając do szukania, przypominania bohaterów, tytułów filmów. Skandynawską ciemność, szarość zamieniają na jaskrawe, ciężki słońce, żeby za moment, jakby niepoważnie, przenieść akcję w czerń nocy i ponure światła piwnicznych żarówek, rodem z hitlerowskich miejsc kaźni. Upartego, prawie doskonałego Brudnego Harry’ego, przywołują do porządku w genialnej scenie, gdzie upokarza go kilkuletni syn szefa. Czy to także dość smutny żart o wojskowym wychowaniu Izraelczyków? Wszystko to przesuwa się przed nami z szybkością niepokojącą. Tarantino, Coenowie, Lynch, Sergio Leone, Harry Callahan, skandynawskie depresje. A gdy wydaje się, że to już koniec, że reżyserzy zabrali nas w miejsce, gdzie zagadka rozwiąże się sama, a widzowie będą usatysfakcjonowani finałem, z kryminału wpadamy wprost do realizmu magicznego, jakbyśmy czytali nie! Film nie jest niczego parodią. Jest groteską, która przenika się wzajemnie z tragedią. Proszę zauważyć, że jedynym pozytywnym akcentem jest według reżyserów kontakt z Arabem. Krótkie dialogi Araba z Gidim i Mikim uspokajają, wnoszą jednocześnie i magię, i realizm w szaleństwo będące fabułą. A szaleństwo wychodzi poza sam wątek kryminalny. Gdy opadną emocje, zniknie krew i śmierć, zaczniemy się zastanawiać nad tym, czego potrafi dokonać plotka, media, społeczeństwo. Dziwne, bo właśnie tego w filmie nie widać. Nawet nie specjalnie się o tym mówi. To wynika jedynie. Gdzieś pełznie w pustej szkolnej klasie, na pustych, nasłonecznionych ulicach…Chłód nadchodzi nocąFilm pojawił się niedawno na DVD. Jeżeli lubimy kryminały, mroczne, ciężkie, jakby czytać Krajewskiego, takie niezbyt amerykańskie, ale gdzieś tam na pograniczu tychże z lat 70. („Bullit”…) i skandynawskich, brutalne, ale jakoś tak nie do końca dosłownie w obrazie, choć niezwykle przejmująco, gdzieś w tle powiązane z antywesternami (choćby „Bez przebaczenia”), westernami miejskimi Eastwooda, z odbitym w roztrzaskanym lustrze Jeanem Reno z „Leona zawodowca”, to ta płyta powinna stać na półce. Czworo osób. Każde ze swoimi planami. Pełni emocji. Jedna głupia, druga okrutna, trzecia skomplikowana, czwarta zdesperowana. Znakomita intryga. Świetny rysunek postaci. Niezłe choć czarno-biały, taki nie jest. Jest szary. Jest brudny. Brudne są postaci. Niejednoznaczne. Zakonna nowicjuszka i stalinowska prokurator, nazywana Krwawą Wandą, bo wysłała na śmierć kilku wrogów Polski Ludowej, stają się bohaterkami filmu drogi. W moskwiczu (?) przemierzają okolice Łomży. Łączy ich żydowskie pochodzenie i bliskie pokrewieństwo. Dzieli na pozór wszystko. Ich dialog, często bez słów, dialog emocji, gestów, spojrzeń to niezwykłe dojrzewanie obu kobiet. Dojrzewają, każda, do czegoś innego. Do czego, okaże się na końcu. Nie warto traktować tego filmu, jako dopowiedzenie książek Grossa i raczej nieudanego, choć ważnego, filmu Pasikowskiego. Dzięki koncercie obu kobiet (oscarowa Kulesza bez dwóch zdań!) to obraz wielu spraw. O stalinizmie, kobietach, mężczyznach (należy bacznie zwrócić uwagę na ich rolę w tym filmie), odwilży, wsi, traumie, seksie, Kościele Katolickim. Cóż, w końcu i ratowaniu żydowskich dzieci przez klasztory. I tego konsekwencjach… Absolutna konkurencja dla Smarzowskiego.
duże złe wilki cały film